W podzięce bohaterom
W Wałczu na Bukowinie odbyły się jubileuszowe uroczystości Związku Inwalidów Wojennych RP. W uroczystości wzięli udział starosta Wiesław Maszewski oraz burmistrzowie F. Strugała i M. Kupś.
Związek Inwalidów Wojennych jest najstarszą organizacją kombatancką w Polsce. Jej początkowa działalność, związana jest jeszcze z udziałem Polaków w I wojnie światowej. W rocznicowej uroczystości udział wziął prezes Zarządu Głównego ZIW RP w Warszawie Marian Kozubski oraz kilkudziesięciu regionalnych działaczy oraz kombatantów. Podczas oficjalnej części uroczystości zasłużonym działaczom wręczono okolicznościowe odznaczenia i medale. Monografie związku oraz proporczyki otrzymali również zaproszeni przedstawiciele lokalnych samorządów. W ich imieniu przemawiał Starosta Wałecki - B. Wankiewicz. Po apelu Poległych i salwie honorowej, delegacje z całego niemal kraju złożyły kwiaty pod pomnikiem na Bukowinie. W dalszej części uczestnicy zwiedzili umocnienia Wału Pomorskiego oraz spróbowali żołnierskiej grochówki podczas okolicznościowego pikniku. Organizatorami uroczystości były Zarząd Okręgowy ZIW RP w Poznaniu oraz Zarząd Fundacji Pomocy Inwalidom Wojennym i Inwalidom Żołnierzom WP im. płk. Fryderyka Laskowskiego w Pile.
Piotr Keil

Przedstawiciele samorządów otrzymali okolicznościowe pamiątki

Warta honorowa przy pomniku na Bukowinie
O Związku Inwalidów Wojennych Rzeczypospolitej Polskiej:
Związek Inwalidów Wojennych Rzeczypospolitej Polskiej jest najstarszą organizacją kombatancką w Polsce. Skupia żołnierzy inwalidów z różnych frontów, armii niezależnie od przynależności państwowej, politycznej, rasowej, czy religijnej. ZIW RP swoje korzenie ma w Paryżu, gdzie w 1916 roku powstała pierwsza organizacja Związku. Do Polski przeniosła się w 1917 roku, dokładniej do Krakowa i Lwowa, rok później zaczęła funkcjonować także w Poznaniu.
ZIW RP kiedyś...
W dniu 19 kwietnia 1919 roku z woli Naczelnika Państwa Polskiego Józefa Piłsudskiego powołano do życia jednolitą organizację kombatancką pod nazwą Związek Inwalidów Wojennych Rzeczypospolitej Polskiej z siedzibą Zarządu Głównego w Warszawie oraz Oddziały Okręgowe na terenie całego kraju. Związek Inwalidów Wojennych RP był i jest organizacją demokratyczną. W latach dwudziestych ustawą Sejmu Odrodzonego Państwa Polskiego nadano inwalidom wojennym szereg przywilejów. Pomimo wielu zawirowań - II Wojna Światowa, likwidacja Związku w 1950 przez władze PRL - przetrwali. Władze PRL zarzucały im wrogi stosunek do panującego ustroju. Dokumentacja związkowa została zniszczona, a Państwo przejęło nieruchomości Związku, tj. sanatoria, zakłady produkcyjne, przychodnie specjalistyczne. Po reaktywacji Związku w 1956 r. władze nie zwróciły zawłaszczonego majątku. Ingerencja władz politycznych i partii nie pozwalały na prawidłowe funkcjonowanie Związku. Zmiany dokonywane w podziale administracyjnym kraju po 1945 roku zmieniły układ przynależności Oddziałów i Zarządu Okręgowego. Powstały nowe Oddziały - w Kwidzynie, Malborku, Sztumie, Elblągu, Lęborku i w Nowym Dworze Gdańskim. Już wówczas funkcjonowały Oddziały z okresu międzywojennego w Gdyni, Tczewie, Pucku, Kościerzynie, Starogardzie Gdańskim i Wejherowie.
Teraz...
Wg stanu na 31.12.2008r. Związek Inwalidów Wojennych RP Okręgu Pomorskiego działa w oparciu o 15 oddziałów i 3 Zespoły, zrzesza 2 884 członków. Każdy Oddział posiada swój sztandar oraz Zarząd Okręgowy. Okręg Pomorski jest obecnie najliczniejszą organizacją Związku Inwalidów Wojennych w kraju. ZIW RP utrzymuje się ze składek członkowskich, ponadto ich działalność wspiearają samorządy miast i gmin. Związek Inwalidów Wojennych RP realizuje swą działalność zgodnie ze Statutem, a przede zajmuje się niesieniem pomocy, nie tylko finansowej, potrzebującym członkom. Udziela pomocy prawnej, bardzo często interweniuje w uzyskaniu przez inwalidów wojennych pierwszeństwa i opieki należnej im ze strony służby zdrowia. - Wprawdzie art. 19 - Konstytucji RP mówi o szczególnej trosce nad inwalidami wojennymi, ale często jest to w praktyce pusty zapis - zaznaczają kombatanci.
Pokolenie, które odchodzi na wieczną wartę...
Staramy się, choć nierzadko z wielkim trudem, uczestniczyć w życiu codziennym i z dumą odnosimy się do swojej przynależności związkowej. Nadane nam odznaczenia, które bardzo sobie cenimy, po odejściu na wieczną wartę trafią do naszych najbliższych. W kościołach oraz centralnych miejscach miast umieszczamy tablice pamiątkowe, bo chcemy zostawić po ślad ..- mówią związkowcy.
Anna Dobrowolska / Biuro Prasowe ZIW RP