Protest kolejarzy
W ubiegłym tygodniu kolejarze z Krzyża Wlkp. spotkali się z parlamentarzystami oraz dyrekcją spółki PKP Przewozy Regionalne. Pracownicy lokomotywowni nie zgadzają się na likwidację miejscowych warsztatów. Dyrekcja planuje zmiany, ale uspakaja załogę.
Lokomotywownia w Krzyżu Wlkp. jest przestarzała, zaniedbana, ale pracuje tanio i solidnie. Tak uważają związkowcy z taboru naprawczego. Dyrekcja planuje jednak budowę zaplecza remontowego w Poznaniu i ograniczenie napraw w Krzyżu. Załoga przeciw takiej decyzji stanowczo protestuje. Na spotkanie pracowników kolei, prócz zainteresowanych stron, strawili się parlamentarzyści- poseł Piotr Waśko oraz Stanisław Stec, obecni byli też wicestarosta Tadeusz Teterus oraz burmistrz Jolanta Korbik. Dyrektor odpowiedzialny za wielkopolski odział PKP zapewnił, że zmiany będą, ale niekoniecznie muszą oznaczać likwidację warsztatów w Krzyżu Wlkp. Sytuacja finansowa spółki jest zła, konieczna jest restrukturyzacja oraz zmiany organizacyjne podległych jednostek. Efekt finansowy jest priorytetem. Co jednak z ludźmi? – pytają kolejarze. Krzyż Wlkp. to od dziesięcioleci zaplecze fachowców oraz baza, która po modernizacji może okazać się właśnie najtańsza. Postulaty pracownicze poparli parlamentarzyści. Za ich obroną opowiedziała się też Bogumiła Chromian-Paprzycka radna Sejmiku Wielkopolski. Słusznych argumentów po obu stronach nie brakowało. Rację mają pracownicy, bo potencjału ludzkiego marnować nie wolno. Dyrekcja liczy natomiast pilnie złotówki i chce mieć jedną, centralną bazę remontową w Poznaniu. Czy uda się wypracować rozsądny kompromis?
Piotr Keil

Kolejarze są zaniepokojeni sytuacją lokomotywowni

Decyzji o likwidacji nie ma, zapewnił dyrektor PR PKP