Amazonki na wakacjach
Krzyska grupa Amazonek zorganizowała dla swoich członkiń wakacyjny pobyt nad morzem. Wyjazd nie byłby możliwy bez finansowego wsparcia Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Trzciance oraz środków PFRON. Jak ważny był to pobyt, świadczy poniższa relacja.
Koło Amazonek w Krzyżu działa wyjątkowo energicznie. Jej prezes pani Krystyna Kulska nie tylko doskonale administruje, ale dba też o zdrowie i kondycję psychiczną swoich podopiecznych. Dowodem tego jest ostatni wypoczynkowy wyjazd do Kołobrzegu. Uczestniczki wspominają go z entuzjazmem. Jego cytowana niżej treść mogłaby być znakomitą rekomendacją i przewodnikiem kurortu. Przytaczamy ją bez z mian w całości – „Kołobrzeg powitał nas słoneczną pogodą a gospodarze ''VILLI IRIS'', pani Beata i pan Tadeusz, domowym ciastem i lampką wina. Pan Tadeusz, przygotowywał również wspaniałe śniadanka w formie szwedzkiego stołu, gdzie każda z nas, mogła wybrać coś dla siebie. W trakcie naszego pobytu Gospodarze umilili nam czas organizując grilla. Po przydziale pokoi i rozpakowaniu rzeczy, poszłyśmy poznać okolice ul. Portowej oraz przywitać się z morzem. Z miejsca, w którym mieszkałyśmy, miałyśmy niedaleko do mola a także do portu. Z okien pensjonatu, miałyśmy widok na rzekę Parsętę. Ponieważ w Kołobrzegu byłyśmy po raz czwarty, więc znałyśmy już ciekawe miejsca tego kurortu ale chętnie poznawałyśmy nowe. Spacerowałyśmy w Porcie Rybackim, gdzie można obserwować pracę rybaków. Na terenie portu znajduje się też targ rybny, gdzie kupić można najświeższą rybę w mieście – ''prosto z kutra”. Atrakcją portu jest ciekawy pomnik Rybaka i Rybaczki. Byłyśmy na świeżo pieczonym dorszu i kergulenie a niektóre koleżanki zakosztowały wędzonej ryby morskiej. W porcie jachtowym, spacerując można zobaczyć przeróżnej wielkości jachty i łódki zawijające tu z różnych zakątków Europy i Świata. W Porcie pasażerskim, codziennie o zachodzie słońca, organizowane są rejsy a także wycieczki katamaranem na duńską wyspę Bornholm. Spacerowałyśmy również bindażem grabowym (tunel roślinny - przyp. aut.). Jest to jeden z nielicznych zachowanych obiektów tego typu w Polsce. Pochodzi z XIX w. i ma długość 130 m. Ten urokliwy tunel grabowy zwany też chłodnikiem jest jednocześnie pomnikiem przyrody. Spacerując promenadą, można zauważyć Pomnik Zaślubin Polski z Morzem, które miało miejsce 18 marca 1945 r. Legenda głosi, że przejście z jednej strony pomnika na drugą, pomoże w spełnieniu wcześniej wypowiedzianego życzenia. Podziwiałyśmy Latarnię morską, wybudowaną w 1945 r., wysoka na 26 m, o zasięgu światła 16 mil morskich. Można ją zwiedzać cały rok. W podziemiach latarni znajduje się muzeum minerałów. Codziennie mimo różnej aury, wychodziłyśmy na spacery brzegiem morza, na molo, które jest sercem strefy uzdrowiskowej Kołobrzegu i ma 220 m długości i 9 m szerokości. Jest to najdłuższa w Polsce konstrukcja żelbetonowa. Uwielbiałyśmy spacery na falochronie, gdy morze było spokojne. Korzystałyśmy ze spacerów Parkiem Nadmorskim i promenadą. Nadmorska część Kołobrzegu jest jednym z piękniejszych zakątków miasta. To w tej części położone są: park im. Stefana Żeromskiego i Park Jedności Narodowej. Stanowią one naturalną barierę przyrodniczą, dzielącą zurbanizowaną część miasta od piaszczystych kołobrzeskich plaż. Na pewno, nie zapomnimy, tych wspaniałych chwil relaksu, bo dla nas, to ważne. Był to wyjazd pięciodniowy, integracyjno – wypoczynkowy, dzięki któremu, choć przez chwilę mogłyśmy zapomnieć o chorobie, oderwać się od codzienności i trosk. Przy okazji takiego wyjazdu, miałyśmy możliwość poznawania siebie nawzajem, poczuć się znów radosnymi. Wzmocniłyśmy więzi, co pozwala czuć się nam bezpiecznie – jak w rodzinie. Obiecałyśmy sobie, że jeżeli nadarzy się taka możliwość w przyszłym roku, to chętnie zniej, skorzystamy”. Za pośrednictwem naszej strony, Amazonki dziękują wszystkim, którzy sprawili, że wypoczynek nad morzem, mógł dojść do skutku.
Piotr Keil