Ale kino!
W najśmielszych snach, słowiański Światowid nie mógł przewidzieć, że zostanie ikoną trójwymiarowego kina. A jednak stało się. Do tego w centrum Czarnkowa.

Kino pod nazwą „Światowid”, oddano w Czarnkowie do użytku tuż po pierwszej wojnie światowej. Musiało być nieme i wyświetlać filmy z Chaplinem. Zapewne zatrudniano też muzyka, który podgrywał na pianinie improwizowane do obrazu tematy. Kasy sprzedawały bileciki z rolki, a dziewczynki cukierki bon-bon, zamiast popcornu. To, słowiańskie bóstwo mogło jeszcze rozumieć i akceptować. Nonsensu PRL-u już pewnie nie, choć filmy spoza nomenklatury bywały wtedy na światowym poziomie. Przed trzema laty, kino decyzją strażackiej komisji, zakończyło żywot. Kino tak, ale myśl o jego reaktywacji nie. Czarnkowscy decydenci, z dyrektorem Janem Pertkiem na czele, podjęli bój o jego reaktywację. I udało się. Z pomocą byłego posła, a dzisiejszego ministra rolnictwa, pozyskano środki z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego i podjęto dzieło modernizacji kina. Co ma Unia do polskiego kina? Nie wiadomo. Dlaczego macza w tym palce minister zajmujący się wsią? Też nie dojdziesz. Ale kino jest. I lepiej, że kino niż kolejna wydumana inwestycja lub stadion. Polsce jest potrzebna silna gospodarka, zdrowi ludzie, nauka. I kultura, taka która wychowuje, inspiruje i łagodzi obyczaje. W to warto inwestować.
Uroczysta gala, otwierająca podwoje okazała się wysublimowanym daniem. Był wspomniany minister, korki w mieście, bezpłatny seans oraz bankiet. Chwalono kino. I nie bez podstaw – jest funkcjonalne, nowoczesne i wyposażone w najnowszą technologię. Zapowiada też premiery bez opóźnień. Na dowód, pokazano wchodzący w tym dniu na ekrany najlepszych polskich kin, film Thor: Mroczny świat 3D. Nie jest to może ambitny obraz, ale znakomicie pokazuje techniczne możliwości współczesnej kinematografii. Z kronikarskiego obowiązku warto wspomnieć, że prócz ministra Kalemby, w inauguracji wzięli udział niemal wszyscy przedstawiciele lokalnego establishmentu, ze starostą Wiesławem Maszewskim i burmistrzem Franciszkiem Strugałą na czele. Wypełnione po brzegi publicznością kino, bawili miejscowi artyści oraz wspaniale zagrany, wielki Charlie Chaplin.
Piotr Keil
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |