Wizyta w Göllingen
Uczniowie Liceum Ogólnokształcącego w Czarnkowie odwiedzili miejscowość i szkołę partnerską w Göllingen, położoną w północnej Turyngii. Uczniom w wyprawie towarzyszyli nauczyciele Damian Pieczul oraz Dionizy Kochański.
Od początku wyprawy uczniowie prowadzili kronikę. Oto jej treść.
Dzień I
I stało się - wreszcie, po blisko dziewięciogodzinnej podróży wysiedliśmy w malowniczo położonym w kotlinie górskiej miasteczku. Tuż obok naszego schroniska znajdowała się wieża klasztorna z 1000-letnią kryptą. Już tego samego wieczoru, co miało się powtarzać każdego dnia naszego pobytu w Göllingen, mieliśmy okazję spotkać się z niemiecką młodzieżą, a tym samym potrenować nasz język w luźnej i przyjaznej atmosferze. Poszliśmy spać niecierpliwie czekając na to, co zobaczymy i czego dowiemy się kolejnego ranka.
Dzień II
Pierwszym miejscem, które odwiedziliśmy była Jaskinia Barbarossy („Barbarossahöhle"), w której mogliśmy zobaczyć bajkowe jeziora, groty, rzeźby i korytarze wyżłobione w anhydrycie (gipsie). Następnie udaliśmy się do Panoramamuseum, gdzie znajduje się największy obraz na świecie: „Rewolucja obywatelska w Niemczech" autorstwa profesora-malarza Wernera Tübke oraz jego studentów. Kolejnym punktem zwiedzania było miasteczko Bad Frankenhausen, gdzie widzieliśmy prawdopodobnie najbardziej krzywą wieżę kościelną na świecie. Dalej czekały nas zakupy w popularnej sieci sklepów „Herkules".
Dzień III
W środę postanowiliśmy wyruszyć w niewysokie, ale jedne z najstarszych, góry Harz. W pamięci zostały nam zapierające dech w piersiach widoki z wież górującego nad doliną zamku Stolberg, a także te rozciągające się z kolejki linowej w Thale. Zabrała nas ona prosto do miejsca, w którym wg legendy, „ongiś" spotykały się i tańczyły czarownice. Zwiedziliśmy także wybudowany w stylu romańskim kościół w mieście Quedlinburg. Następnie czekał na nas cud nowoczesnej myśli technicznej - monumentalna (110m) zapora wodna, a także widok zielonych wzgórz i pagórków ją otaczających. Bardzo wyczerpani, lecz zadowoleni i usatysfakcjonowani, wróciliśmy do schroniska.
Dzień IV
Kolejny dzień rozpoczęliśmy od największego na ziemiach niemieckich obozu koncentracyjnego w Buchenwald. To prawdziwy pomnik historii, także historii narodu polskiego - życie stracili tam również Polacy. Pogrążeni w zadumie patrzyliśmy na zdjęcia z czasów funkcjonowania obozu, fragmenty odzieży oraz rzeczy osobiste więźniów, które mimo upływu czasu nadal przypominają nam o chwilach tragedii. Następnym celem był dla nas Weimar, jedno z europejskich centrów kulturalnych. Miasto było miejscem pracy wielu wybitnych postaci, m.in. Bacha, Schillera i Goethego, których domy mieliśmy okazję zwiedzić. Czwartkową wyprawę zakończyliśmy w Erfurcie - stolicy Turyngii. Zostaliśmy oczarowani niezwykłą atmosferą i klimatem i z żalem opuszczaliśmy to miejsce.
Dzień V
Piątkowe zwiedzanie rozpoczęliśmy od „Baumkronenpfad" - ścieżki, którą przechadzaliśmy się wśród koron drzew, oczywiście po specjalnie ustawionych platformach. Następnie podziwialiśmy urok domków zbudowanych z muru pruskiego w kolejnym z malowniczych niemieckich miasteczek - Mühlhausen. Potem zwiedziliśmy dawną granicę niemiecko-niemiecką - oddzielającą dwie niemieckie republiki - oraz muzeum tam położone. Mieliśmy okazję przypomnieć sobie o historii, tym razem nie tak bardzo odległej i o realiach życia na styku dwóch bloków. Obowiązkowym punktem programu były zakupy w Kauflandzie, gdzie kupowaliśmy prowiant na drogę powrotną oraz ostatnie drobne upominki dla naszych bliskich. Wieczorem odbyło się wzruszające i niesamowite pożegnanie w ruinach klasztoru w Göllingen - po wspólnym śpiewie razem powędrowaliśmy na szczyt klasztornej wieży, niosąc ze sobą zapalone świece, które rozjaśniały nam drogę i tworzyły niepowtarzalny klimat.
Dzień VI
Każdy z nas niemrawo pakuje swoje rzeczy - to znak, że każdemu ogromnie się podobało oraz że ciężko jest pożegnać i opuścić nowopoznanych przyjaciół. Mieliśmy za sobą świetnie spędzony tydzień, niosący wiele emocji i przeżyć. Zgodnie stwierdziliśmy, że chcielibyśmy jak najprędzej wrócić do Göllingen.
P. Keil / Uczniowie LO Czarnków B. Lehwark i P. Jessa

Tygodniowy pobyt w Niemczech pozwolił na zwiedzenie wielu zabytków i ciekawych miejsc