Tyle w nas wolności
Tyle w nas wolności, ilu nas poległo. Tak brzmieć może parafraza motta, które w tym roku towarzyszyło Powiatowo-Gminnym Obchodom 90. Rocznicy Powstania Wielkopolskiego w Lubaszu. Uroczystość zgromadziła wyjątkową ilość gości, którzy swoją obecnością upamiętnili niepodległościowy czyn Wielkopolan, a szczególnie mieszkańców powiatu.
„Bo wolność, to jest tyle, ilu nas poległo. I wolność, to jest tyle, ilu nas dziś żyje”. Hasło towarzyszące obchodom powstania oraz pamięci wybitnego dowódcy i patrona Gimnazjum w Lubaszu ppłk. Zdzisława Orłowskiego, brzmi w tym roku wyjątkowo sugestywnie. Okrągła rocznica, oraz starania by pokazać we właściwym świetle powstańczy czyn Wielkopolski w całym kraju, sprawiły że lubaska uroczystość miała wyjątkową oprawę oraz wyjątkowych gości. Na uroczystość przybyli parlamentarzyści – Romuald Ajchler, Stanisław Chmielewski oraz senator Piotr Głowski. Obecni byli gospodarze obchodów – starosta Wiesław Maszewski oraz wójt Jan Graczyk. Licznie stawili się pozostali przedstawiciele lokalnych samorządów, policji, straży oraz oświaty. Obchody rozpoczęły się mszą św. w Sanktuarium NMP Królowej Rodzin w Lubaszu. Mszę w intencji Powstańców Wielkopolskich odprawił ks. Symplicjusz Nowak. Po jej zakończeniu złożono wiązanki kwiatów na powstańczych mogiłach oraz po przemarszu do gimnazjum, pod tablicą ppłk. Orłowskiego. Część oficjalna odbyła się w sąsiedniej szkole podstawowej. Tutaj miały miejsce okolicznościowe przemówienia, koncert młodzieżowej orkiestry dętej z Krzyża Wlkp. oraz inscenizacja historyczna wykonana przez uczniów gimnazjum. O dziejach powstania na czarnkowskiej ziemi oraz o jego dowódcy ppłk. Orłowskim, sugestywnie opowiadali naoczni świadkowie – Janina Błaszyk oraz Konrad Andrzejak. Część artystyczną zakończyło zapalenia zniczy pod symbolicznym, powstańczym krzyżem. Uroczystość sfinansowano z środków budżetu powiatu, gminy Lubasz, Rady Rodziców, Banku Spółdzielczego oraz osób prywatnych. Wielkopolski zryw z 1918-1919 roku wraca na właściwe sobie miejsce. Świadczą o tym coraz liczniejsze i okazalsze uroczystości w miastach i gminach. Ale nie tylko – obecność najwyższych władz państwowych podczas obchodów w Poznaniu, pozwala mieć nadzieję, że Powstanie Wielkopolskie znajdzie właściwe miejsce w sercach wszystkich Polaków.
Piotr Keil