Musimy poprawić sportowe wyniki
Przedstawione przez Urząd Marszałkowski dane o sporcie młodzieżowym w powiecie czarnkowsko-trzcianeckim w minionym roku nie napawają optymizmem. O przyczynach złej sytuacji i sposobach naprawy, dyskutowali zaproszeni przez starostę działacze sportowi, prezesi klubów oraz dyrektorzy szkół wszystkich szczebli.
Zaprosiłem państwa, aby pokazać dostarczone nam przez marszałka dane – rozpoczął starosta Wiesław Maszewski - wynika z nich, że zajmujemy jedno z ostatnich miejsc we współzawodnictwie sportowym młodzieży w skali województwa. Niepokojące jest, że proces ten pogłębia się od paru lat. Chciałbym, abyśmy zastanowili się, jak wspólnie można zmienić tą sytuację. W punktacji Systemu Sportu Młodzieżowego, Wielkopolska znajduje się na drugim miejscu w kraju. Niestety udział naszego powiatu w tym sukcesie, to zaledwie dwa procent zdobytych punktów. Na 56 klasyfikowanych dyscyplin, reprezentowani byliśmy tylko w trzech. Punkty zdobyło sześciu zawodników i jedna drużyna. Na 35 powiatów, zajęliśmy 32 miejsce. Na osłodę danych, przytoczyć można wyjątkowe sukcesy naszych kajakarzy z UKS KAJAK, koszykarek z Jędrzejewa oraz judoków z Trzcianki. Są to kluby, których zawodnicy zdobyli mistrzowskie tytuły w województwie, kraju i Europie. Nieco lepiej wyglądamy we współzawodnictwie Szkolnego Związku Sportowego. Tutaj na 35 rywalizujących powiatów w kategorii szkół podstawowych i gimnazjów zdobyliśmy 9. miejsce, a średnich 22. miejsce. Być może to efekt lepszej pracy w szkołach oraz organizacji aż 50 finałów powiatowych w różnych dyscyplinach sportowych. W trakcie wywołanej przez starostę dyskusji, na pierwszym miejscu wśród przyczyn braku sukcesów wymieniano permanentny brak pieniędzy. Niektórzy z prelegentów narzekali też na dezorganizację życia szkolnego częstymi wyjazdami uczniów na zawody. Z ciekawą inicjatywą wystąpiła Edukacja Lubasz, proponując utworzenie klasy sportowej z internatem, dla najzdolniejszych uczniów powiatu. Jednak wnioski podsumowujące spotkanie są jednoznaczne. Wyniki sportowe osiągane są tylko tam, gdzie działają lokalni liderzy- pasjonaci, których wspierają sponsorzy. To ich talenty organizacyjne i pedagogiczne powodują, że młodzież garnie się do ich klubów i podejmuje się ciężkiej pracy. Może więc właśnie im należy dać szansę i stworzyć jak najlepsze warunki do pracy z młodzieżą? Póki co, sporo można zrobić w szkołach – ujednolicić system i organizację rozgrywek sportowych, wyjazdów na zawody oraz wynagradzania opiekunów. Można się też pokusić o stworzenie przejrzystego systemu finansowania najlepszych klubów i zawodników. Sport młodzieżowy, to system naczyń połączonych zaczynający się w podstawówce, a kończący w liceum, zawodówce, czy klubie. Jak zauważył gospodarz spotkania – tylko wspólne wypracowane działania i jednolity system pracy, mogą pomóc w osiąganiu lepszych wyników oraz co najważniejsze, wpłynąć na jak najlepszą kondycję fizyczną naszej młodzieży. Bo sport to zdrowie. I kiedy go braknie, to banał ten, staje się w konsekwencji wyjątkowo bolesny.
Piotr Keil
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|