Już dość laurek!
W Starostwie Powiatowym w Czarnkowie, odbyło się posiedzenie Zarządu oraz Komisji Rewizyjnej Koła Rejonowego Związku Represjonowanych Politycznie Żołnierzy Górników. Przedstawiono sprawy organizacyjne, kadrowe oraz przedłożono sprawozdania finansowe. Dyskutowano też nad sprawą odszkodowań za niewolniczą pracę żołnierzy w latach powojennych.

Nie chcemy laurek, medali i zaświadczeń. Należy nam się nigdy niewypłacony żołd za lata służby wojskowej, którą zamiast w koszarach, odbyliśmy w peerelowskich kopalniach i kamieniołomach – mówi prezes Związku Witold Jaremba. Jesteśmy rozżaleni, że do tej pory nie znaleziono dla nas godziwej zapłaty. Tym bardziej oburzające, że odszkodowanie w wysokości blisko ćwierć miliona złotych, przyznano byłemu działaczowi Solidarności i senatorowi za krzywdy wyrządzone całkiem niedawno. W latach 1949-1959 ponad 200 tysięcy żołnierzy, o tak zwanym niewłaściwym pochodzeniu oraz poglądach, skierowano do katorżniczej pracy w najtrudniejszych działach gospodarki. Wystarczyło być synem rzemieślnika, kułaka lub wypowiadać się bez entuzjazmu o ówczesnej władzy ludowej, by odbyć służbę w kompanii karnej. Koncepcja utworzenia batalionów pracy oraz tzw. służby zastępczej, pojawiła się w 1947 roku. Dwa lata później, gen. Edward Ochab, zaproponował skierowanie żołnierzy do pracy w kopalniach. Po intensywnej akcji propagandowej zgłosiło się zaledwie kilkuset ochotników. W tej sytuacji zarządzono przymusowe wcielanie rekrutów do batalionów pracy. Nie wypłacano im żołdu, otrzymywali jedynie skromne wyżywienie i odzież ochronną. Spali w obozowych barakach i podlegali wojskowej dyscyplinie. To byli młodzi ludzie, którym zabrano wtedy najlepsze lata życia. Z 200 tysięcy, którzy przewinęli się przez bataliony pracy zginęło kilkuset, ponad 11 tysięcy odniosło rany. Dziś pozostała ich garstka – starych, schorowanych i najczęściej biednych. Temat odszkodowań stał się główną częścią spotkania, w którym wzięli udział także przedstawiciele lokalnych samorządów. Obecni byli: burmistrz Franciszek Strugała, wójt Bolesław Chwarścianek oraz reprezentujący powiat członek zarządu Jan Pertek i sekretarz Alicja Dąbrowska. Prezes Jaremba, prócz sprawozdania z działalności Związku, poinformował o spotkaniu z posłanką Małgorzatą Janyską w sprawie odszkodowań. Przedstawiłem prośbę o interwencję i wsparcie naszych działań o jednorazową wypłatę odszkodowania. Nie spodziewam się jednak wiele po tej rozmowie – konkludował prezes Jaremba. Sprawą zajmował się już w 2011 roku poseł Romuald Ajchler. Jednak bez skutku. Odpowiedź ministra pracy i polityki brzmi jednoznacznie: brak jest możliwości podjęcia działań zmierzających do przyznania jednorazowych odszkodowań dla osób przymusowo zatrudnionych w kopalniach węgla, kamieniołomach oraz batalionach budowlanych. Byli żołnierze górnicy otrzymują jedynie ustawowe dodatki kombatanckie.
Piotr Keil

Żołnierze górnicy mają dziś po około 80 lat. Czy mają szansę doczekać godnego odszkodowania?