Duet w Gorzelni
W odrestaurowanym budynku „Gorzelni 505” w Połajewie, odbyła się kolejna impreza muzyczna. Tym razem na scenie stanęli Piotr Woźniak oraz znakomity gitarzysta zespołu Mr Zoob Przemysław SLEDZIUHA Śledź. Przy wypełnionej po brzegi sali, muzycy wykonali własne kompozycje oraz covery Maryli Rodowicz, Marka Grechuty oraz Skaldów.
Właściciele „Gorzelni 505” po udanej biesiadzie dudziarskiej na początku roku, nie spoczęli na laurach. Odbyła się tutaj już premiera Dyskusyjnego Klubu Filmowego oraz w ostatnich dniach czerwca koncert duetu Woźniak – Sledziucha. Piotr Woźniak to syn znanego z „Zegarmistrza światła” czy „Zapachu pomarańczy” Tadeusza Woźniaka. Przemysław SLEDZIUHA Śledź, to pasjonat akustycznej gitary, znany z zespołu Mr Zoob – „Mój jest ten kawałek podłogi”. Koncert tego duetu zorganizował Gminny Ośrodek Kultury w Połajewie. Wcześniej na scenie zaprezentowały się młodziutkie wokalistki z Młynkowa – Daria i Hania Krawczykówne. Zebrały owacyjne brawa oraz uznanie występujących po nich zawodowych muzyków. Akustycznie rozpoczął serią własnych kompozycji Przemysław SLEDZIUHA Śledź. Grał z pasją i wirtuozerią. Podczas jego występu było już jasne, że słuchaczy czekają niebanalne emocje, kiedy dołączy do niego drugi gitarzysta i wokalista. Dwie gitary oraz ciepły głos Woźniaka, pozwoliły widowni przenieść się krainę znanych ballad oraz utworów piosenkarza. Emocji dodawał kontakt, jaki wykonawcy szybko nawiązali z publicznością. Zagrane przez nich przeboje, w nowych, „pastelowych” aranżacjach, pokazały wrażliwość oraz pomysłowość muzyków, którzy w tym co robią oferują zupełnie nową jakość i podejście do tematu. Oczarowana widownia długo ich oklaskiwała.
Powiat
Po koncercie muzycy odpowiedzieli na kilka pytań:
P.K. – Jak doszło do waszego pierwszego spotkania?
P.Ś. - Po raz pierwszy spotkaliśmy się podczas ostatniego Sylwestra w Poznaniu. Braliśmy wtedy udział w zaimprowizowanym koncercie w Piwnicy Farnej. Było to granie typu jam session. Przez scenę przewijało się wielu muzyków, a my zwróciliśmy na siebie uwagę.
P.W. – Od dawna marzyłem, żeby grać w towarzystwie prawdziwego, zawodowego gitarzysty. Kiedy usłyszałem wspaniałą grę Przemka, pomyślałem – to jest właśnie to. W późniejszej rozmowie, okazało się dodatkowo, że gitara akustyczna, to największa pasja „Śledzia”. Od tego momentu wszystko potoczyło się błyskawicznie, tym bardziej, że to właśnie Przemek zaproponował współpracę.
P.K. - Pracujecie z sobą od niedawna, ale zrobiliście sporo.
P.Ś. – Opracowanie tylu utworów na dwie gitary, to trudne zadanie. Siedzieliśmy nad niektórymi po kilkadziesiąt godzin. Na szczęście okazało się, że znakomicie się rozumiemy i uzupełniamy. Tak więc wspólna praca przynosiła dobre efekty oraz satysfakcję. Piotr wywodzi się z nurtu balladowego, ja jestem człowiekiem rocka, nic to jednak nie przeszkadza. Przekazujemy sobie klimaty, jakie nas fascynują i to jest fundament, na którym budujemy porozumienie.
P.K. – Jak oceniacie swój występ w Połajewie?
P.Ś. – Jesteśmy pod wrażeniem tutejszej publiczności, która przyjechała także z Czarnkowa, Trzcianki i Poznania. Fantastyczny był też występ młodych wokalistek Darii i Hani. Nie sądziłem, że ktoś może tutaj śpiewać z takim zaangażowaniem i zrozumieniem tekstu.
P.W. – Ja zbudowany jestem dodatkowo entuzjazmem miejscowej społeczności. To wspaniałe i niespotykane, że potraficie zorganizować tutaj, w tak małej miejscowości, tyle wydarzeń kulturalnych. Zachwyca mnie wasza potrzeba obcowania z muzyką, śpiewem, filmem. Jak słyszałem, niebawem odbędą się tutaj spektakle teatralne oraz kolejne koncerty. Mamy nadzieję, że zaprosicie nas do siebie raz jeszcze.
Fot. 1-4, 13 J. Sokołowski
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |