Koń ciągle lubiany
W Sali Sesyjnej Starostwa Powiatowego w Czarnkowie, odbyło się zebranie członków Związku Hodowców Koni Wielkopolskich Powiatu Czarnkowsko-Trzcianeckiego. Rozmawiano o problemach hodowców oraz uzdrowieniu rynku. Wysłuchano też wykładu dr Anny Nowickiej-Posłusznej na temat oceny wartości użytkowej koni.
Powiat Czarnkowsko-Trzcianecki jest jednym z największych obszarów rolniczo-leśnych w Wielkopolsce. Nie dziwi więc liczne pogłowie koni oraz duża liczba hodowców, zrzeszonych w branżowej organizacji. W dobie powszechnej mechanizacji rolnictwa, koń stał się w gospodarstwie sympatycznym dodatkiem, związanym z tradycją oraz zamiłowaniem Polaków do zwierząt. Jak dowiedzieliśmy się od związkowców, w naszym powiecie w rękach rolników znajduje się ponad 300 rasowych koni, w tym 86 klaczy hodowlanych i 15 licencjonowanych ogierów. Związek hodowców działa bardzo prężnie. Dbałość o jakość, a także dobrostan koni, jest na wysokim poziomie. Dużą wagę przywiązuje się do zachowania oraz popularyzacji rodzimego konia wielkopolskiego. Rasa ta powstała na skutek uszlachetnienia miejscowych koni przedstawicielami ras wschodniopruskich, trakeńskich oraz pełnej krwi. W efekcie powstały konie szlachetne, charakteryzujące się dużą dzielnością oraz wytrzymałością. Są często używane w sporcie i rekreacji jeździeckiej. Rasa została ustanowiona w 1965 roku, występują w niej dwie odmiany: poznańska oraz mazurska. Największe centra hodowlane to Posadowo, Racot, Pępowo, Liski, Nowielice oraz Sieraków.
Podczas zebrania w Czarnkowie, prelegenci - dyr. Zbigniew Chrzanowski ze Stada Ogierów w Sierakowie, Marek Żuławski ze Związku Hodowli Koni Wielkopolskich w Poznaniu - wiele czasu poświęcili hodowli koni w regionie i działaniom mającym utrzymać pogłowie na najwyższym poziomie. Temu celowi służył też wykład dr Anny Nowickiej-Posłusznej z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu zatytułowany „Ocena wartości użytkowej koni". W części dyskusyjnej rozmawiano na temat niskiej opłacalności hodowli koni w Polsce. „To drogie hobby - narzekali zebrani - i nie ma większych perspektyw na zmianę tej sytuacji". Lekiem na tą sytuację może być turystyczne wykorzystanie koni. Stanisław Złotogórski z Jędrzejewa oraz Krzysztof Grzymała z Żelichowa koordynują projekt mający na celu utworzenie sieci szlaków do rekreacji konnej. W porozumieniu z nadleśnictwami oraz samorządami lokalnymi, planuje się założenie ścieżek, dzięki którym będzie można z grzbietu konia zwiedzać najciekawsze regiony powiatu. Hodowcy chcą też popularyzować turystykę konną podczas Agro Targów, które odbywają się lokalnie w całej Wielkopolsce. Zarząd proponuje też - i to nie tylko hodowcom, ale i wszystkim zainteresowanym - wycieczkę do Skaryszewa na największy w Polsce Targ Koni. Jak poinformowano, handlarze pokazują tutaj nawet 15 tysięcy koni. Imprezie towarzyszą też liczne pokazy oraz wydarzenia folklorystyczne. Organizator spotkania, prezes powiatowego ZHKW Zbigniew Szepczyński, ma nadzieję na poprawę opłacalności hodowli - „Zrobimy wszystko, by koń wielkopolski nie zniknął z mapy regionu i nie stał się reliktem przeszłości. Nowoczesne rolnictwo nie umniejsza roli konia w gospodarstwie. Wyznacza mu po prostu inne miejsce. Chcemy zadbać, aby to miejsce było równie ważne, aby koń służył nadal człowiekowi. Rozwijająca się turystyka, rekreacja oraz sport są płaszczyznami, w których jego pozycja będzie rosła. Dla dobra Związku musimy wykorzystać tą szansę".
Piotr Keil

Zebranie Powiatowego Związku Hodowców Koni Wielkopolskich - z prawej prezes Zbigniew Szepczyński