Czas na zmiany w oświacie
Niż demograficzny dotyka już także nasze szkoły. Spadek naboru szczególnie mocno zaznaczył się w Liceum Ogólnokształcącym w Krzyżu Wlkp. Zarząd Powiatu wraz z radnymi, podjął próbę ratowania szkoły. Zgłoszono dwie propozycje. Połączenie z krzyskim Gimnazjum lub z Zespołem Szkół im. Powstańców Wielkopolskich. Miasto się zastanawia, nauczyciele protestują.

Polska oświata stoi przed poważnym problemem. Ilość uczniów we wszystkich typach szkół dla młodzieży spada. Ma to związek z niżem demograficznym, który występuje na terenie całego kraju. System finansowania oświaty, opiera się na subwencji z budżetu państwa. Ilość przyznanych pieniędzy, zależy od ilości uczniów w szkole. Decydujący jest wiec czynnik ekonomiczno-finansowy. O być albo nie być, każdej placówki, decyduje nabór na początku roku szkolnego. W krzyskim liceum ilość uczniów w ostatnich latach wyraźnie spada. W obecnym roku naukę podjęło 131 uczniów i utworzono 5 oddziałów (w roku 2008/2009 w szkole uczyło się 202 uczniów w 8 oddziałach). Aby utrzymać szkolę, Powiat Czarnkowsko-Trzcianecki dofinansowuje jej funkcjonowanie. W bieżącym roku, na ten cel przeznaczono blisko 270 tysięcy złotych. Tym samym dopłata do nauki każdego ucznia przekracza 2 tysiące złotych. Ponieważ spadek ilości uczniów będzie się najprawdopodobniej utrzymywał, radni podjęli próbę ratowania sytuacji. Jako priorytet przyjęto zasadę, że szkoły nie należy likwidować. Jej utrzymanie jest społecznie uzasadnione i nie ma mowy o zaprzestaniu jej funkcjonowania. Podczas spotkania z środowiskiem nauczycielskim, rodzicami, radnymi oraz władzami miasta, zaproponowano dwa warianty. Jako najkorzystniejszy, przedstawiono połączenie liceum z miejscowym gimnazjum. W tym wypadku, subwencja zostałaby przekazana do dyspozycji nowej placówki, która by funkcjonowała na zasadzie porozumienia miasta i powiatu. Kolejnym rozwiązaniem może być połączenie LO z Zespołem Szkół, którego organem prowadzącym jest powiat. Oba warianty są ekonomicznie uzasadnione. Obie placówki mają też miejsce na przyjęcie nowych uczniów. Problem stanowi nadmiar nauczycieli, którzy w przypadku, każdej z reorganizacji, będą zmuszeni do ograniczenia godzin lekcyjnych lub nawet rezygnacji z pracy. Miejscowy ZNP broni swoich pracowników, powołując się na tradycje liceum, jego rolę w środowisku oraz poziom nauczania. W odpowiedzi radny Zbigniew Maćkowiak, z zawodu również nauczyciel - ripostuje ”To skandal i także wina szkoły, że nabór tak drastycznie spada. Dane statystyczne pokazują, że z pobliskiego Drawska tylko 4 uczniów wybrało LO w Krzyżu, a większość woli dojeżdżać do odległego Wielenia. Warto zadać sobie pytanie – dlaczego, skoro zabiera to więcej czasu i więcej kosztuje?” Starosta Wiesław Maszewski, postulował w swoim wystąpieniu przyjęcie granicznej liczby uczniów, dla której powiat może wspierać liceum ze środków własnych. Nie może jednak dojść do takiej sytuacji, jak w jednej z gminnych szkół, gdzie 12 nauczycieli pracuje dla 7 uczniów. Musimy podjąć środki zaradcze, zanim dojdzie do sytuacji tak kuriozalnej – tłumaczył starosta. Większość radnych, członków komisji oświatowej, namawiała do połączenia gimnazjum i liceum w jeden organizm. Sugerowano pomoc poza subwencją oraz argumentowano, że nabór gimnazjalistów do „swojej” szkoły może być znacznie większy. Takie rozwiązanie, poprawiłoby też w dużym stopniu bazę lokalową i dydaktyczną gimnazjum. Wzmocniłoby też jego prestiż. Ze względów formalnych proponowane rozwiązanie jest możliwe. Liceum ogólnokształcące funkcjonuje bowiem od paru lat w tej formule w Wieleniu.
Piotr Keil
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |