Anglistów potyczki z językiem
W Liceum Ogólnokształcącym im. Janka z Czarnkowa odbył się II Powiatowy Konkurs Języka Angielskiego. Jak informują organizatorzy, ich uczennica, Paulina Sadowska okazała się w znajomości angielskiego bezkonkurencyjna. Zwycięzcom wręczono nagrody ufundowane przez Powiat Czarnkowsko-Trzcianecki, firmę Komat, Wydawnictwo Oxford University Press oraz Pearson Longan.

Podobnie jak w zeszłym roku, pomysłodawcą i koordynatorem konkursu był Sebastian Nowak. Na „wezwanie kronikarza Janka”, oprócz rzecz jasna „gospodarzy”, odpowiedziały ościenne szkoły. W szranki rywalizacji stanęło czternastu uczniów: czterech z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Czarnkowie, czterech z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Trzciance, dwóch z Zespołu Szkół Leśnych im. inż. Jana Kloski w Goraju i czterech reprezentujących czarnkowski „Ogólniak”. Konkurs został podzielony na dwa etapy. W pierwszym etapie uczestnicy musieli odpowiedzieć na 45 pytań z zakresu struktur leksykalno-gramatycznych oraz rozumienia tekstu czytanego. Po zakończeniu tego etapu komisja w składzie: Dariusz Polus, Wiesław Łotysz i Radomir Pertek wyłoniła dziesięciu szczęśliwców, przynajmniej dwóch reprezentantów każdej ze szkół, którzy zakwalifikowali się do etapu finałowego. W etapie finałowym zawodnicy musieli wykazać się znacznymi kompetencjami lingwistycznymi i zmierzyć się z materiałem multimedialnym zawierającym autentyczny i żywy język. Po zliczeniu punktów z obu etapów bezkonkurencyjna okazała się uczennica klasy III z Liceum Ogólnokształcącego w Czarnkowie Paulina Sadowska. Drugie miejsce przypadło Agnieszce Sołtysiak - uczennicy klasy III z czarnkowskiego liceum. Ostatnie miejsce „na pudle” wywalczył Michał Wodara - uczeń klasy III Liceum Ogólnokształcącego w Czarnkowie. Wszyscy uczestnicy etapu finałowego odebrali atrakcyjne nagrody ufundowane przez Powiat Czarnkowsko-Trzcianecki, Przedsiębiorstwo „Komat” z Romanowa Dolnego. Konkurs był nie tylko doskonałą okazją do wyłonienia mistrza powiatu „mowy Shakespeare’a”, ale również doskonałą promocją i zachętą do nauki tego języka. Chciałbym jeszcze wyrazić żal i ubolewanie, że niektóre szkoły nie zachowały się jak sienkiewiczowski Zbyszko z Bogdańca i nie podniosły rękawicy, nie przystępując tym samym do rywalizacji w konkursie.
Radomir Pertek