Lubuszanin na progu III ligi
Stało się. Lubuszanin po wygranym 2:0 pojedynku z Sokołem Damasławek wdrapał się na szczyt tabeli IV ligi. Jak się okazuje, nie było to zaskoczenie dla Zarządu Klubu. O sytuacji lidera rozmawiamy dziś z Robertem Szukajło - Prezesem MKS Sapa Lubuszanian Trzcianka.

Robert Szukajło prezes trzcianeckiego Lubuszanina
P.K.: Czy jest Pan zaskoczony pozycją lidera swojej drużyny?
R.S.: Miejsce MKS Sapa Lubuszanin Trzcianka w tabeli IV ligi jest efektem skutecznych przygotowań zimowych, pełnego zaangażowania zawodników i sztabu szkoleniowego. Zespół z dużym powodzeniem wdrożył myśl trenerską szkoleniowca Andrzeja Ostańskiego, było to tym bardziej możliwe, że ruchy transferowe dokonane jesienią 2008 i zimą 2009 pozwoliły na uzupełnienie i wzmocnienie składu, który gwarantował przy pełnym zaangażowaniu zawodników, szkoleniowców i działaczy osiągniecie tego wyniku, miejmy nadzieję, wyniku, który utrzymamy do końca rozgrywek.
P.K.: Jakie są szanse na utrzymanie się drużyny na pierwszym miejscu w tabeli?
R.S.: Obecny skład drużyny to nie przypadek, budowaliśmy go od sezonu 2007/2008. Lubuszanin jest liderem, lecz wykrystalizowała się grupa zespołów, które na pewno będą deptać nam po piętach. Koncentracja do końca rozgrywek może być kluczem do sukcesu. W czołówce tabeli panuje duży ścisk, pretendentów do awansu do III ligi jest jeszcze przynajmniej trzech. Lubuszanin to wyrównany, zgrany kolektyw, który realizując założenia trenera jest w stanie grać dalej skutecznie. Wierzę, że praca włożona przez zawodników i trenera podczas trwającej rundy wiosennej nie pójdzie na marne i zaowocuje utrzymaniem fotela lidera do końca rozgrywek.
P.K.: Czy boi się Pan awansu do III ligi?
R.S.: Realizujemy cele postawione wcześniej, nie są to fobie lecz miejmy nadzieję skuteczne dążenia do realizacji oczekiwań Zarządu Klubu, władz Trzcianki, sponsorów a przede wszystkim kibiców. Pracujemy nad tym od 2 lat- pierwsze lata w IV lidze, to przetarcie. Obecnie oczekiwania, które sobie stawiamy, są wyższe. Biorąc pod uwagę trudną sytuację na rynku finansowym, opracowaliśmy dwa plany związane z funkcjonowaniem klubu po zakończeniu ligi. Nie chcemy dać się zaskoczyć, a w miarę możliwości realizować działalność sportową miejmy nadzieję w III lidze oraz z powodzeniem, jak dotychczas w grupach młodzieżowych. Nie będzie to łatwe, to kolejne wyzwania.
Piotr Keil