Jubileuszowy desant
W Sokołowie koło Lubasza odbyła się uroczystość związana z desantem polskich i radzieckich spadochroniarzy jesienią 1944 roku w okolicznych lasach. Pokazano rekonstrukcję wydarzeń oraz odsłonięto pamiątkową tablicę, poświęconą rodzinie państwa Furmanów, którzy zapłacili życiem za pomoc partyzantom.
Od połowy 1944 roku żołnierze Batalionu Spadochronowego 1 Armii Wojska Polskiego generała Berlinga, prowadzili akcje rozpoznawcze dla planowanej ofensywy armii ZSRR na terenach Polski, okupowanych przez wojska hitlerowskie. W tym czasie na terenie Wielkopolski wykonano kilkadziesiąt zrzutów desantowych, mających na celu przygotowanie przyszłej inwazji. Skoczkami byli przeszkoleni polscy żołnierze oraz rosyjscy dowódcy. Grupa, która 7 września wylądowała pod Sokołowem, liczyła 11 osób, w tym dwóch Rosjan. Ukrywających się w lasach spadochroniarzy wspomagała miejscowa ludność. Szczególnym poświęceniem wykazała się rodzina Franciszki i Józefa Furmanów, w gospodarstwie której ukrywali się ścigani przez Niemców partyzanci. Po dekonspiracji miejsca, małżeństwo wywieziono do obozu. Oboje zginęli w tragicznych okolicznościach, osierocając kilkoro dzieci. Ocenę wydarzeń i skutków wyzwolenia Polski przez armię sowiecką, najlepiej zostawić historykom. Są to jedne z najbardziej tragicznych i bolesnych wydarzeń w dziejach naszego kraju. Innym aspektem są działania oraz intencje ludności oraz żołnierzy, którzy walczyli na wszystkie sposoby i na wszystkich frontach II Wojny Światowej, rzadko znając kulisy wielkiej polityki mocarstw. Wiemy, że Polska nie odzyskała w 1945 roku pełnej niepodległości i stała się areną potwornych prześladowań ze strony sowieckich „wyzwolicieli”. Ne umniejsza to w niczym faktu dokonań ludzi niosących pomoc każdemu, kto występował przeciw hitlerowskiej okupacji. Rodzina Furmanów zdecydowała się na wyjątkowy akt odwagi i poświęcenia. Pomagała i przechowywała żołnierzy, wykonując podstawową wobec Ojczyzny powinność. Zdobywał się na to nie każdy. Wielu zapłaciło najwyższą cenę. Kiedy wrześniową nocą zapukał do drzwi Furmanów żołnierz w polskim mundurze, nie pytali skąd jest. Otworzyli po prostu drzwi. Niedługo później, te same drzwi wywarzył Wermacht i zabrał ich na zawsze. Utrzymaniem oraz wychowaniem rodzeństwa zajął się nastoletni wówczas Bogdan. W siedemdziesiątą rocznicę wydarzeń pod Sokołowem, odbyła się rekonstrukcja zrzutu, uroczystość pod pomnikiem polskich i radzieckich spadochroniarzy, a także odsłonięcie tablicy upamiętniającej czyn bohaterskiej rodziny. Podniosłym momentem był występ młodzieży szkolnej i złożenie wiązanek kwiatów pod pomnikiem przez delegacje posłanki Małgorzaty Janyski, starosty Wiesława Maszewskiego, radnego Jana Pertka, rodziny państwa Furmanów i władz gminy Lubasz.
Piotr Keil
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |