Tuskobus w Czarnkowie
Pomiędzy wizytą we Wronkach i Pile, premier Donald Tusk znalazł niemal dwie godziny, aby porozmawiać z mieszkańcami, przedsiębiorcami oraz samorządowcami z Czarnkowa. Spotkanie odbyło się na terenie nadnoteckiej mariny. Dyskutowano między innymi o podatkach, zamówieniach publicznych, elektrowni jądrowej oraz leśnictwie. Premier wypytywał pracowników LP, dlaczego konie niszczą leśne drogi.
Przed oficjalnym spotkaniem Donald Tusk w towarzystwie posła Adama Szejnfelda, senatora Mieczysława Augustyna oraz lokalnych przedstawicieli samorządów, zwiedził czarnkowską marinę. Obiekt oddano do użytku niedawno i od kilku miesięcy wzbudza niemałe zainteresowanie. Donald Tusk podziwiał inwestycję i zauważył, jak wielkie może mieć znaczenie w promowaniu turystyki regionu oraz kraju. W dalszej części odwiedzin rozmawiano w jednym z pawilonów mariny. Obok znakomitych gości zasiedli przedsiębiorcy z Forum Gospodarczego oraz: radna wojewódzka Małgorzata Janyska, starosta Wiesław Maszewski, prezydent Piotr Głowski oraz burmistrzowie Franciszek Strugała oraz Marek Kupś. Tematykę debaty zdominowała gospodarka. Nasi przedsiębiorcy nie oszczędzali premiera. Pytano o budżet, wykorzystanie środków unijnych na wspieranie przedsiębiorczości oraz sugerowano obniżenie podatków. Obietnic z ust szefa rządu wiele nie padło. Europejski kryzys gospodarczy już nie puka, ale wali do naszych drzwi - mówił Tusk - musimy być przygotowani na poważne oszczędności. Dłuższą dyskusję wywołało pytanie starosty Wiesława Maszewskiego, który poruszył problem finansowania oraz dalszego funkcjonowania Lasów Państwowych. Leśnicy z ulgą przyjęli odpowiedź premiera – O los lasów możecie być państwo spokojni. Tak długo, jak ja będę miał coś do powiedzenia, zasadnicze zmiany w LP nie wchodzą w rachubę. Ten zasób majątku narodowego musi zostać publiczny. Przy okazji rozmowy o turystyce leśnej i dostępie do lasu, premier spytał leśników o problem wjazdu konno na tereny leśne. Nie jesteśmy przeciwni, jednak kopyta końskie mocno niszczą nasze drogi i konieczne jest wyznaczanie specjalnych szlaków do tego rodzaju turystyki - padły wyjaśnienia. Konferowano jeszcze o energetyce jądrowej, sukcesie „Orlików” oraz budowaniu zgody narodowej. Podczas krótkiego pożegnania premierowi wręczono upominki. Tusk hojnie rozdawał autografy i pozował do wspólnych zdjęć. Chętnych nie brakowało.
Piotr Keil
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |