Akademiczki przegrały
Pomimo entuzjastycznego dopingu zawodniczki Inea AZS Poznań przegrały w Czarnkowie spotkanie z toruńską Energą i tym samym wypadły z walki o Puchar Polski. Mecz spotkał się ze znakomitym przyjęciem miejscowej publiczności. Takiego dopingu w hali Publicznego Gimnazjum dawno nie było.
To był dla poznańskiej drużyny mecz ostatniej szansy. Aby znaleźć się w półfinale Pucharu Polski musiały wygrać rewanżowe spotkanie z Energą Toruń. Od początku pierwszej kwarty zawodniczki z Torunia narzuciły blisko dziesięciopunktową przewagę i tylko raz poznaniankom udało się wyjść na prowadzenie. Był to najbardziej emocjonujący fragment meczu. Inea grała wtedy dynamicznie i z polotem. Przeciwniczki szybko odzyskały jednak koncentrację i odpowiedziały serią ataków, które w efekcie doprowadziły do zwycięstwa 76:65. Przegrana w 1/8 finału Sure Shot PP nie oznacza, że jest źle w rozgrywkach ligowych. Czwarte miejsce w tabeli ekstraklasy, wydaje się wynikiem zasługującym na szacunek. Na czele tabeli są Lotos Gdynia i Wisła Kraków, które z równa ilością 22 punktów otwierają tabelę.
„Z gry zespołu w pierwszej rundzie nie jestem zadowolony – stwierdza na łamach Głosu Wielkopolskiego trener Roman Haber – wyniki są gorsze niż zakładałem, myślałem że zdołamy wygrać osiem spotkań ( z 12-tu). Niech zawodniczki przemyślą sobie, dlaczego jest tak kiepsko. W rewanżowej rundzie zespół będzie musiał się bardzo starać, by odrobić straty i zająć lokatę pozwalającą skutecznie walczyć w play off”. W środowisku koszykarskim rozeszły się pogłoski, że to już koniec pracy Habera z zespołem. Wczorajszy mecz oraz relacje trenera z zawodniczkami raczej o tym nie świadczyły. Team opiekunów pracował może nieco nerwowo ale przy takiej stawce trudno się dziwić. Widać było znacznie więcej zaangażowania niż opieszałości.
Dla czarnkowskiej publiczności zapewne wynik meczu nie był tak istotny, choć widać było gorący doping dla Wielkopolanek. Ważne natomiast jest to, że taki mecz się u nas odbył. Tylko tej rangi wydarzenia sportowe mogą rozbudzić zapał nie tylko do kibicowania ale i do czynnego uprawiania sportu. Kibice z Trzcianki mają swoją drużynę siatkarską w II lidze. Czarnków musi liczyć na organizację widowisk z udziałem obcych drużyn. Jak wiemy podczas ostatniego pobytu przedstawicieli Inea AZS padły słowa o nawiązaniu współpracy z naszą młodzieżą. Wypowiedział je publicznie prezes Inea AZS Paweł Klepka i nie były to słowa rzucone na wiatr. W końcu mecz o Puchar Polski stał się dla nas faktem.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |